strona główna *
galeria *
internauci o G. *
wrocławska część portalu gazeta.pl *
o tym, jak G. z konkurencją wojuje *
przypadki zoltego *
tu znajdziecie starą stronkę orysia *
komentarze *
dlaczego w ogóle my to robimy? *
co na to Icek? *
czytelnicy nadesłali, czyli wybrane emaile *
|
11/09/2009: Zapraszamy na nowe forum FORUM.GENERACJA.BE
Co na to Icek?
21 XI 2005 wysłałem do Icka e-maila o następującej treści:
Witam. Otrzymałem kopię Pańskiej odpowiedzi na e-maila od potencjalnej
klientki, w którym pisze Pan, że informacje podane przeze mnie na
stronie http://orys.bbs.pl są nieprawdziwe. Czy mógłby Pan sprostować
to obszerniej w których konkretnie miejscach mijam się z prawdą?
Poczucie dziennikarskiej rzetelności nie pozwala mi przejść obojętnie
koło takiego stwierdzenia i chętnie umieszczę na mojej stronie
sprostowanie. Nie wykluczam, iż popełniłem tam jakieś błędy - w końcu
stronka powstała w gorączce emocji...
Mam nadzieję, ze wyrazi Pan zgodę na umieszczenie Pańskiej odpowiedzi
na mojej stronie.
Czekam na odpowiedź...
Dzisiaj zobaczylismy, ze biuro generacji ogląda naszą stronę, więc ponownie wysłałem mejla o następującej trści:
Witam.
Widziałem, że Pan (lub ktoś inny z pana biura - un162.generacja.pl)
zapoznał się już z naszą nową stronką. Mysle więc że mogę ponownie
zwrócić się z prośbą o odpowiedź na moje pytanie.
Otrzymałem kopię pańskiej odpowiedzi na pytanie potencjalnej klientki:
*ctrl+V*
*Chciałam się zapytać czy Państwa sieć jest dostępna też na rogu ulicy
*Gajowickiej i Hallera. Zalezy mi na tanim dostepie do internetu z
*prędkością przynajmniej modemu. Mam jednak wątpliwości po przeczytaniu
*tych stron http://zlt.do.pl/?p=39 oraz http://orys.bbs.pl
*Jak to jest w chwili obecnej z internetem?
*Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.
Na wspomnianych stronach rozpowszechniane są informacje nieprawdziwe.
Problem z
klinetem polegał na jego neiznajomości systemu linux oraz na
nieznajomości zasad
funkcjonowania internetu
We wspomnianej lokalizacji mamy wiele podłączeń. Nikt nie ma powodów do
mówienia
źle o naszej firmie. Wspomniana osoba nie jest klientem naszej firmy.
*/ctrl+V*
Czy mógłby Pan napisać które informacje zawarte na stronie są
nieprawdziwe? Chętnie zamieścimy sprostowanie...
Już tego samego dnia orzymałem odpowiedź, którą zgodnie z żadaniem wklejam w całości (ciekawe żądanie od kogoś, kto moje mejle wkleja na forum bez mojej zgody, wybiórczo we fragmentach i złośliwie komentując, ale ja i tak zamierzałem wkleić w całości- lecz cóż, każdy mierzy swoją miarą...)
On Wed, 4 Jan 2006, Tomasz Oryński wrote:
>Witam.
>Widziałem, że Pan (lub ktoś inny z pana biura - un162.generacja.pl)
>zapoznał się już z naszą nową stronką. Mysle więc że mogę ponownie
>zwrócić się z prośbą o odpowiedź na moje pytanie.
Doskonale zna Pan co jest nieprawda. Z pamięci pozwolę sobie
wyszczególnić:
1. kłamanie w sprawie DNSu (podmiana wklejanych danych, które miały
świadczyć o neidziałaniu serwera DNS)
2. brak znajomości tematu jak działa DNS i co to są numery IP
(twierdzenie, że numer IP 194.146.216.16 należy do TPSA i działa jak
należy a host 10.0.0.16 w sieci lokalnej nie odpowiada jak trzeba i
nalezy do naszej firmy). Dla nieznajacych się wyjaśnię, że numer
194.146.216.16 to DNS z puli adresowej naszej firmy (a nie TPSA)
3. wskazanie numion.com czy jakiegokolwiek innego "miernika" prędkości
(celowo w cudzysłowiu). Wydaje mi się, że każdy bystry internauta
potwierdzi, że nie jest to miernik a jedynie narzędziw skazujące jaka
jest prędkość transmisji pomiędzy jakąś tam witryną a komputerem klienta
Nie mówie, że nie było chwil, w których internet działał słabo lub nie
działał wogóle. Nie ma sieci idealnych. Jednak w Pana lokalizacji cały
czas podłączamy kolejnych klientów co świadczy o tym, że jakość jest
dobra (pomimo istnienia konkurencji). Mówienie o tym, że internet
działał tak jak przedstawia to obrazek jest rozmijaniem się z prawdą.
Twierdzenie, że za każdą godzinę przerwy należy się odszkodowanie jak za
dobę (twierdzenie sąsiada, którego temat również widziałem na Pana
stronie) to nie ten typ usługi. Ciekawe czy u dotychczasowego dostawcy
tez ma Pan zagwarantowane w umowie, że za każdą godzinę przerwy ma Pan
takie odszkodowanie. Może w innej usłudze ale napewno nie przy
osiedlowym dostępie do internetu.
Jeżeli chciał Pan kupić taka usługę to trzeba było negocować warunki
umowy. Czytał je Pan napewno i widział Pan że nie ma tam takiego zapisu.
4. w końcu obsługa klienta. Doskonale Pan pamięta, że na wszystkie
kulturalne wiadomosci i telefony dostawał Pan odpowiedź. Na wszystkie
wiadomości które przychodziły w tempie większym niż 20 sztuk na 3 minuty
nie dostawał Pan odpowiedzi. To samo dotyczyło się wiadomości z
powszechnie uznanymisłowami za wulgaryzmy. Telefonów, które były
wykonywane w tempie większym niż 1 na 2 minuty tez nie odbierałem bo
skoro odebrałem pierwsz to po co mam odbierać 5 kolejnych w każdej
następnej minucie. W końcu komunikat o wysyłaniu wiadomości z usterkami.
Czy nie uzmysłowił Pan sobie, że skoro operator powiadamia Pana, że
usterki należy zgłosić SMSem to należy tak zrobić? Czy myśli Pan, że
jest Pan już tak osobą ważną, że płacąc 48 złotych za dostep do
internetu w każdej chwili doby ma Pan mieć mozliwość kontaktu głosowego
z administratorem ?? Nie ta usługa. W usłudze biznesowego dostępu do
internetu jak najbardziej.
Przy większości usterek specjalnie do Pana oddzwaniałem co powierdził
Pan na forum gazety. Twierdzenia, że z obsługą jest coś nie tak są nie
na miejscu. Podchodziłem do Pana w specjalny sposób, tak aby Pana
zadowolić jednak w przypadku telefonów zawierających wulkaryzmy jak
k...a, pi....le, ch..e nie odpowiadałem.
Bardzo mnie ciekawi jak zareagowała by np. obsługa mBanku (może warto
spóbować) jakbym zadzwonił i powiedział: "ten Wasz pi......ny bank znowu
zawalił, straciłem w ch.j pieniędzy z tego powodu, zapier.....cie do
roboty, żeby to poprawić. Sądzę, że pracownica banku zakończyłaby
połączenie.
5. przypomnę, że zrezygnował Pan z internetu gdy na forum ujawniłem
treść naszej
korespondencji w której udowodniłem, że dowody w klejane na forum
przez Pana
były sfabrykowane (podmienił Pan w logach numer IP a nie zmienił
nazwy hosta
czy odwrotnie już nie pamiętam - zawsze jest to do odnalezienia).
Za pomocą sprytnie przeprowadzonej operacji chciał Pan po raz kolejny
wskazać na naszą firmę jako firme niegodną zaufania (bo znowu nie
działa).
Nagle zaczął się Pan bronić, że się Pan nie zna na szczegółach
technicznych. Pytanie zatem: czemu się Pan na temat tych szczegółów
technicznych wypowiada skoro się Pan nie zna?? Czemu Pan podmienia dane
(kłamie) skoro Pan się nie zna?
6. twierdzenia co do strony zlt rozbawiły mnie gdy to przeczytałem.
Czemu są niezgodne z prawdą? Niezgodne z prawdą sa poprzez zatajenie
całości prawdy oraz zbytnie przeinaczenie usłyszanej treści
(wyolbrzymienie)
Klinet zapomina powiedzieć, że:
- jak przyszedł to był godzinę przed otwarciem (wywieszka jest naprawdę
dużych rozmiarów)
- przeszedł przez drzwi opisane jako "zaplecze techniczne"
- przed użyciem głosu zinterpretowanego jako krzyk został 3 razy
wyprowadzony kulturalnie z firmy z informacją, że jakiejkolwiek
informacji nie otrzyma bo firma jest zamknięta.
- przechodząc przez Biuro Obsługi Klineta, które zazwyczaj obsadzone jest
2 pracownikami obsługi, które w danej chwili było puste i zaciemnione
klinet nie pomyślał, że jak nikogo nie ma to pewnie jest zamknięte.
Dziwne.
- klient wchodzi na zaplecze, mija kolejne pokoje, nikogo nie ma. Cisza i
spokój. Dochodzi do ostatniego pomieszczenia i dalej nie domyśla się,
że skoro jest godzinę przed otwarciem, że skoro w miejscu w którym nikt
nie siedzi z działu obsługi nikogo nie ma, ze skoro w firmie niema
niemal żywej duszy (a zawsze przebywa w godzinach pracy conajmniej 5
osób) to firma jest zamknięta ??
To kto jest nierozgarnięty ja czy ten klient? W końcu dochodzi do
pomieszczenia w którym trafia na moją osobę, która z początku kulturalnie
informuje, że firma jest zamknięta i klient nie otrzyma pomocy a klient
wraca 3 razy ze swoim "ale jak tylko jedną chwilkę zajmę, tylko jeden
problem mam".
Bardzo ciekawi mnie reakcja ochrony np. mediamarkt jeżeli 3 razy
wchodziłbym na zaplecze na godzine przed otwarciem i nie reagował bym na
słowa typu: "Przepraszam bardzo, firma jest zamknięta, proszę opuścić
teren zaplecza". Po trzykrotnym zapytaniu ochrona chwyciłaby mnie pod
pachy i wyniosła ze sklepu. Znam nawet bardziej drastyczne przypadku np.
w hicie. Kolega wjechał wózkiem sklepowym w elektroniczny czujnik
badający czy ktoś czegoś nie kradnie. Zamknęli go na godzine w magazynku
do czasu przyjazdy kierownika i wyjaśnienia sprwy kto ma za to zapłacić.
Z życia podam kolejny przpadek. W pewnym szpitalu około 2 lat temu
wiozłem w nagłym przypadku chorą osobę na umówioną operację ratującą
życie (zator żylny). Miałem 30 minut aby ta osoba znalazła się na stole
operacyjnym. Wjechałem na zakaz wjazu/ruchu, podjechałem na podjazd dla
kartek. Zawołana pomoc medyczna zabrała chorą osobę na wózek. Ja
zostałem zabrany przez ochronę, która chciała mnie zamknąć w
pomieszczeniu ochrony aż do czasu przybycia policji.
wnioski:
- jeżeli ktoś chce przetestować jak zadziała inna ochrona to chętnie
otrzymałbym jakąś informację na ten temat.
- jeżeli ktoś chce przetestować jak działa nasz internet to też zawsze
może bow ofercie jest 3 dniowy test "bez zobowiązań"
Powyższy e-mail będzie miał sens tylko i wyłącznie gdy zostanie
umieszoczny w postaci niezmienionej w całosci.
Pozdrawiam
Michał Ickiewicz
-----------------------------------------------------
GENERACJA - Twój dostęp do Internetu
ul. Racławicka 52A, 53-146 Wrocław
www.GENERACJA.pl :: (71) 78-56-000
504-565-986
Pozwolę sobie w skrócie odpowiedzieć:
"Doskonale zna Pan co jest nieprawda." - oczywiscie ze wiem. Obawiam sie jednak, ze dla mnie i wszystkich cytowanych na naszej stronie internautow nieprawdą jest co innego niz dla pana Ickiewicza
Ad 1.
Pamiętem o co chodziło. Próbowałem róznych serwerów po kolei, żaden nie działał, przy wklejaniu w kawałkach pomyliło mi się, i powklejałem nie te kawałki co trzeba. Mój błąd oczywiście, nie zmienia to faktu, że żaden nie działał. Tu akurat chodziło OIDP o Irc - po cyferkaxch szło, po hostach nie.
Ad 2.
Bardzo przepraszam, że nie znam na pamięć wszystkich adresów serwerów DNS. Niestety na dociekliwe pytanie "to który nie działa a ktory działa" pomyliły mi się numerki.
Ad 3.
" wskazanie numion.com czy jakiegokolwiek innego "miernika" prędkości
(celowo w cudzysłowiu). Wydaje mi się, że każdy bystry internauta
potwierdzi, że nie jest to miernik a jedynie narzędziw skazujące jaka
jest prędkość transmisji pomiędzy jakąś tam witryną a komputerem klienta"
Ciekawe że używanie tych samych narzędzi w sieci generacja daje wyniki bliskie zera a przy moim obecnym providerze 9radiowym) daje wyniki rzędu 240 - w tej chwili dsl.cz wskazuje mi:
Rychlost stahování dat: 30.2 KB/sec
Rychlost připojení k internetu: 241.8 Kbps
Rychlost odezvy (ping): min 49,2 ms
max 49,2 ms
? 49,2 ms
Podłączone do sieci mam dwa komputery, w obu chodzi irc, GG, w jednym czat i przeglądarka internetowa.
Za moich czasów w generacji podczas mierzenia jednym komputerem i wyłączenmiu wszystkich innych aplikacji korzystania z internetu przeciętny wynik oscylował w zakresie 18-40 Kbps (przy łączy do 128 w dzień, 2 mega nocą)
Czy Pan Ickiewicz sugeruje zmowę narzędzi wskazujących prędkość transmisji między jakąś tam witryną a komputerem klienta? Czy czesi z dsl.cz kiedy tylko ujrzą hosta generacyjnego zaraz zaniżają wskazania narzędzia o dwa rzędy wielkości?
"Nie mówie, że nie było chwil, w których internet działał słabo lub nie
działał wogóle. Nie ma sieci idealnych. Jednak w Pana lokalizacji cały
czas podłączamy kolejnych klientów co świadczy o tym, że jakość jest
dobra (pomimo istnienia konkurencji). Mówienie o tym, że internet
działał tak jak przedstawia to obrazek jest rozmijaniem się z prawdą."
Ciekawe co Pan mówi, bo ja sąsiadów znam, i oni raczej rezygnują z Pana usług na rzecz konkurencji. Miałem nawet telefon od mojego nowego providera z zapytaniem czy nie mam nic przeiwko, żeby podłączyć kogoś z sąsiadów tymczasowo pod mój router, bo nie nadążają z instalacjami.
Co do tego obrazka: czy sugeruje pan, że spreparowałem rownież ten zrzut ekranu? Niesamowity prefesionalizm w operowaniu gimpemk - widać to szczególnie po opidach, które zrobiłem rysując odręcznie litery myszką :-)
"Twierdzenie, że za każdą godzinę przerwy należy się odszkodowanie jak za
dobę (twierdzenie sąsiada, którego temat również widziałem na Pana
stronie) to nie ten typ usługi. Ciekawe czy u dotychczasowego dostawcy
tez ma Pan zagwarantowane w umowie, że za każdą godzinę przerwy ma Pan
takie odszkodowanie. Może w innej usłudze ale napewno nie przy
osiedlowym dostępie do internetu."
Moim zdaniem reklamacja przysłyguje za każdą nieprawidłowo działającą usługę. Dokładnie o co chodziło opisałem na mojej stronce, więc powtórzę tylko w skrócie: jeżeli klient nie może skorzystać z internetu przez kilka dni z rzędu, bo sieć nie działa i składa reklamacje, a w odpowiedzi uzyskuje "reklamacja nie uwzględniona, zwrot przyznajemy tylko kieddy internet nie działa 24 h non stop, a o 3 w nocy działał" (co na margineszie jest nieprawdą, bo ja własnie do 3 usiłowałem pracować i się nie dało) to nie jest to prawidłowa usługa. Firma Generacja świadczy (powinna) _całodobowy_ dostęp do internetu, a nie w wybranych (przez siebie) godzinach i jest to niezależne od formy przyłączenia.
Secundo: Przy okazji całkowitego braku dostepu do netu przez ponad 24h powinniście, według swojego regulaminu, sami zwrócić należną kwotę. Tymczasem jestem w posiadaniu odrzuconej pisemnej reklamacji za 4 okresy braku dostępu do internetu na przełomie marca i kwietnia 2005 w tym jednego okresu dwudniowego.
Jeżeli chodzi o warunki umowy: jeżeli na coś nie ma zapisu, obowiązują ustalenia Kodeksu Cywilnego.
Ad 4.
Chyba pan kpi, ale odpowiem.
Nie mogłem Pana wyzywać, skoro pan nie odbierał telefonów :-)
W smsie czasami zdarzyła w nerwach sie jakaś kurwa, albo stwierdzenia w rodzaju "rusz dupę", jednak nie było żadnych epitetów osobistych, to raczej ja dostałem od Pacanów ;-)
Tak, sporadycznie pan oddzwaniał i pisałem o tym na forum gazety jako niesamowitym wydarzeniu. Tak, uważam, że będąc klientem płacącym za całodobowoą usługę 48 złotych (czy jak teraz około 10 złotych więcej za nominalnie (bo praktycznie wielokrotnie) dwukrotnie szybsze łącze) mam prawo do całodobowego serwisu. W obecnej chwili mam telefon do biura, telefon całodobowy i jeszcze osobistą, prywatną komorkę do szefa, jakby tamte dwie nie odpowiadały. Niestety nie mogę zapewnić pana jak to działa w praktyce, bo przez te kilka miesięcy, ktore mam net z nowej firmy nie było jeszcze ani jednego padu sieci.
W infolinii poważnej firmy - takiej jak multibank - operatorka nie ma prawa zakończyć połączenia nawet kiedy klient jest nieuprzejmy. Połaczenia są monitorowane. Koleżanka pracowała na błekitnej linii to się nieźle nasłuchała, bo TP Sa to prawie taki syf jak Generacja, i wiem to od niej.
Ad 5.
Czemu zrezygnowałem z sieci Generracja dokładnie opisałemn na mojej stronie. Akurat zamieszczanie wybranych fragmentów moich mejli bez mojej zgody i wyśmiewanie ich na forum było jednym z mniej ważnych powodow. Może i się nie znam (proszę powiedzieć to tym jełopom z magazynu komputerowego którzy mi płacili całkiem pokaźne honoraria za artykuły i wystawili ładne referencje) ale jak to jest, że przy tym samym poziomie mojej ignorancji po zmianie providera wszystko działa jak trzeba?
A'propos zarzutu kłamstwa: nawet jeżeli pomyliło mi się przy wklejaniu i powklejałem numery dns nieodpowiadające hostom, nie zmienia to faktu, ze żaden z nich nie działał a więc rozminięcia sie z prawdą (pomimo mojej niewątpliwej pomyłki za którą bardzo przeprwaszam, bo widze, ze panu to leży na żołądku) nie było.
Ad 6.
Co do żółtego nie mogę się wypowiadać za niego. Postaram się skontaktować z nim i poprosić o wypowiedź.
Jest i odpowiedz żółtego"
> 6. twierdzenia co do strony zlt rozbawiły mnie gdy to przeczytałem.
> Czemu są niezgodne z prawdą? Niezgodne z prawdą sa poprzez zatajenie
> całości prawdy oraz zbytnie przeinaczenie usłyszanej treści
> (wyolbrzymienie)
Tak, rozbawiły do tego stopnia, że strona została zamknięta. Trzeba
było pozwolić swoim klientom i internatom na równie dobrą zabawę.
Ale przecież nie... O firmie Generacja.pl można mówić jedynie w
superlatywach.
Jako, że Szanowny Pan raczy twierdzić, iż:
> Klinet zapomina powiedzieć, że:
to trzba powiedzieć,że:
> - jak przyszedł to był godzinę przed otwarciem (wywieszka jest
> naprawdę dużych rozmiarów) - jak przyszedł to był godzinę przed
> otwarciem (wywieszka jest naprawdę dużych rozmiarów)
Cóż, chyba należałoby się nauczyć czytać ze zrozumienie, co Pan wielu
klientom wypomina na forum. Dlaczego?
Gdybym był godzinę przed otwarciem musiaołby być to 9. I jest o tym
napisane:
TUTAJ
O 9 skonczyłem zajęcia. Na Racławickiej byłem około 9.30-9.40
> - przeszedł przez drzwi opisane jako "zaplecze techniczne"
Może i przeszedł, ale nie widział żadnej tabliczki.
Ale to i tak nie ma znaczenia. Szukałem kogoś, kto byłby w stanie
przyjąć zapłatę.
> - przed użyciem głosu zinterpretowanego jako krzyk został 3 razy
> wyprowadzony kulturalnie z firmy z informacją, że jakiejkolwiek
> informacji nie otrzyma bo firma jest zamknięta.
1. Głos nie został zinterpretowany jako krzyk, bo był to krzyk.
2. Nikt mnie nie wyprowadzał.
3. Dziwne pojęcie kulturalności.
4. Wróciłem raz. Reszta to była wymiana zdań, w zasadzie monolog
Sznownego Pana.
> - przechodząc przez Biuro Obsługi Klineta, które zazwyczaj obsadzone
> jest 2 pracownikami obsługi, które w danej chwili było puste i
> zaciemnione klinet nie pomyślał, że jak nikogo nie ma to pewnie
> jest zamknięte. Dziwne.
Tak, nie było nikogo, dlatego szukałem kogoś kto przyjąłby zapłatę.
Takie trudne do zrozumienia?
Natomiast bardzo mnie ubawił fragment o mediamarkcie. Podejrzewam, że
gdyby ktoś z obsługi sklepu zachował się tak jak Szanowny Pan to dość
szybko straciłby pracę. Ot, różnica w postrzeganiu pewnych
standardów.
Ale jeśli Szanowny Pan zarzuca mi mijanie się z prawdą to może ja
przypomnę jak często firma Generacja mijała się z prawdą? Może
przypomnę jak wyglądała instalacja internetu? Jak przez dwa i pół
miesiąca dzwoniłem do firmy dowiadując się kiedy zostanę podłączony i
jak za każdym razem słyszałem w tym tygodniu, w następnym tygodniu.
A może powinienem napisać a awariach do których "ekipa już została
wysłana", a nie dotarła?
Oszczędzę sobie tego. Na szczęście nie jestem już klientem firmy
Generacja i nie bardzo mnie interesuje jej dalszy los.
|