2894


 strona główna * 

 galeria * 

 internauci o G. * 

 wrocławska część portalu gazeta.pl * 

 o tym, jak G. z konkurencją wojuje * 

 przypadki zoltego * 

 tu znajdziecie starą stronkę orysia * 

 komentarze * 

 dlaczego w ogóle my to robimy? * 

 co na to Icek? * 



 czytelnicy nadesłali, czyli wybrane emaile * 

11/09/2009: Zapraszamy na nowe forum FORUM.GENERACJA.BE



Co na to Icek?

21 XI 2005 wysłałem do Icka e-maila o następującej treści:

Witam. Otrzymałem kopię Pańskiej odpowiedzi na e-maila od potencjalnej klientki, w którym pisze Pan, że informacje podane przeze mnie na stronie http://orys.bbs.pl są nieprawdziwe. Czy mógłby Pan sprostować to obszerniej w których konkretnie miejscach mijam się z prawdą?
Poczucie dziennikarskiej rzetelności nie pozwala mi przejść obojętnie koło takiego stwierdzenia i chętnie umieszczę na mojej stronie sprostowanie. Nie wykluczam, iż popełniłem tam jakieś błędy - w końcu stronka powstała w gorączce emocji...

Mam nadzieję, ze wyrazi Pan zgodę na umieszczenie Pańskiej odpowiedzi na mojej stronie.

Czekam na odpowiedź...


Dzisiaj zobaczylismy, ze biuro generacji ogląda naszą stronę, więc ponownie wysłałem mejla o następującej trści:
Witam.
Widziałem, że Pan (lub ktoś inny z pana biura - un162.generacja.pl) zapoznał się już z naszą nową stronką. Mysle więc że mogę ponownie zwrócić się z prośbą o odpowiedź na moje pytanie.
Otrzymałem kopię pańskiej odpowiedzi na pytanie potencjalnej klientki:
*ctrl+V*

*Chciałam się zapytać czy Państwa sieć jest dostępna też na rogu ulicy *Gajowickiej i Hallera. Zalezy mi na tanim dostepie do internetu z *prędkością przynajmniej modemu. Mam jednak wątpliwości po przeczytaniu *tych stron http://zlt.do.pl/?p=39 oraz http://orys.bbs.pl *Jak to jest w chwili obecnej z internetem?

*Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.

Na wspomnianych stronach rozpowszechniane są informacje nieprawdziwe.
Problem z klinetem polegał na jego neiznajomości systemu linux oraz na nieznajomości zasad funkcjonowania internetu

We wspomnianej lokalizacji mamy wiele podłączeń. Nikt nie ma powodów do mówienia źle o naszej firmie. Wspomniana osoba nie jest klientem naszej firmy.
*/ctrl+V*

Czy mógłby Pan napisać które informacje zawarte na stronie są nieprawdziwe? Chętnie zamieścimy sprostowanie...

Już tego samego dnia orzymałem odpowiedź, którą zgodnie z żadaniem wklejam w całości (ciekawe żądanie od kogoś, kto moje mejle wkleja na forum bez mojej zgody, wybiórczo we fragmentach i złośliwie komentując, ale ja i tak zamierzałem wkleić w całości- lecz cóż, każdy mierzy swoją miarą...)


On Wed, 4 Jan 2006, Tomasz Oryński wrote:

>Witam.

>Widziałem, że Pan (lub ktoś inny z pana biura - un162.generacja.pl) >zapoznał się już z naszą nową stronką. Mysle więc że mogę ponownie >zwrócić się z prośbą o odpowiedź na moje pytanie.

Doskonale zna Pan co jest nieprawda. Z pamięci pozwolę sobie wyszczególnić:

1. kłamanie w sprawie DNSu (podmiana wklejanych danych, które miały świadczyć o neidziałaniu serwera DNS)

2. brak znajomości tematu jak działa DNS i co to są numery IP (twierdzenie, że numer IP 194.146.216.16 należy do TPSA i działa jak należy a host 10.0.0.16 w sieci lokalnej nie odpowiada jak trzeba i nalezy do naszej firmy). Dla nieznajacych się wyjaśnię, że numer 194.146.216.16 to DNS z puli adresowej naszej firmy (a nie TPSA)

3. wskazanie numion.com czy jakiegokolwiek innego "miernika" prędkości (celowo w cudzysłowiu). Wydaje mi się, że każdy bystry internauta potwierdzi, że nie jest to miernik a jedynie narzędziw skazujące jaka jest prędkość transmisji pomiędzy jakąś tam witryną a komputerem klienta

Nie mówie, że nie było chwil, w których internet działał słabo lub nie działał wogóle. Nie ma sieci idealnych. Jednak w Pana lokalizacji cały czas podłączamy kolejnych klientów co świadczy o tym, że jakość jest dobra (pomimo istnienia konkurencji). Mówienie o tym, że internet działał tak jak przedstawia to obrazek jest rozmijaniem się z prawdą.

Twierdzenie, że za każdą godzinę przerwy należy się odszkodowanie jak za dobę (twierdzenie sąsiada, którego temat również widziałem na Pana stronie) to nie ten typ usługi. Ciekawe czy u dotychczasowego dostawcy tez ma Pan zagwarantowane w umowie, że za każdą godzinę przerwy ma Pan takie odszkodowanie. Może w innej usłudze ale napewno nie przy osiedlowym dostępie do internetu.

Jeżeli chciał Pan kupić taka usługę to trzeba było negocować warunki umowy. Czytał je Pan napewno i widział Pan że nie ma tam takiego zapisu.

4. w końcu obsługa klienta. Doskonale Pan pamięta, że na wszystkie kulturalne wiadomosci i telefony dostawał Pan odpowiedź. Na wszystkie wiadomości które przychodziły w tempie większym niż 20 sztuk na 3 minuty nie dostawał Pan odpowiedzi. To samo dotyczyło się wiadomości z powszechnie uznanymisłowami za wulgaryzmy. Telefonów, które były wykonywane w tempie większym niż 1 na 2 minuty tez nie odbierałem bo skoro odebrałem pierwsz to po co mam odbierać 5 kolejnych w każdej następnej minucie. W końcu komunikat o wysyłaniu wiadomości z usterkami. Czy nie uzmysłowił Pan sobie, że skoro operator powiadamia Pana, że usterki należy zgłosić SMSem to należy tak zrobić? Czy myśli Pan, że jest Pan już tak osobą ważną, że płacąc 48 złotych za dostep do internetu w każdej chwili doby ma Pan mieć mozliwość kontaktu głosowego z administratorem ?? Nie ta usługa. W usłudze biznesowego dostępu do internetu jak najbardziej.

Przy większości usterek specjalnie do Pana oddzwaniałem co powierdził Pan na forum gazety. Twierdzenia, że z obsługą jest coś nie tak są nie na miejscu. Podchodziłem do Pana w specjalny sposób, tak aby Pana zadowolić jednak w przypadku telefonów zawierających wulkaryzmy jak k...a, pi....le, ch..e nie odpowiadałem.

Bardzo mnie ciekawi jak zareagowała by np. obsługa mBanku (może warto spóbować) jakbym zadzwonił i powiedział: "ten Wasz pi......ny bank znowu zawalił, straciłem w ch.j pieniędzy z tego powodu, zapier.....cie do roboty, żeby to poprawić. Sądzę, że pracownica banku zakończyłaby połączenie.

5. przypomnę, że zrezygnował Pan z internetu gdy na forum ujawniłem treść naszej korespondencji w której udowodniłem, że dowody w klejane na forum przez Pana były sfabrykowane (podmienił Pan w logach numer IP a nie zmienił nazwy hosta czy odwrotnie już nie pamiętam - zawsze jest to do odnalezienia).

Za pomocą sprytnie przeprowadzonej operacji chciał Pan po raz kolejny wskazać na naszą firmę jako firme niegodną zaufania (bo znowu nie działa).

Nagle zaczął się Pan bronić, że się Pan nie zna na szczegółach technicznych. Pytanie zatem: czemu się Pan na temat tych szczegółów technicznych wypowiada skoro się Pan nie zna?? Czemu Pan podmienia dane (kłamie) skoro Pan się nie zna?

6. twierdzenia co do strony zlt rozbawiły mnie gdy to przeczytałem. Czemu są niezgodne z prawdą? Niezgodne z prawdą sa poprzez zatajenie całości prawdy oraz zbytnie przeinaczenie usłyszanej treści (wyolbrzymienie)

Klinet zapomina powiedzieć, że:

- jak przyszedł to był godzinę przed otwarciem (wywieszka jest naprawdę dużych rozmiarów)

- przeszedł przez drzwi opisane jako "zaplecze techniczne"

- przed użyciem głosu zinterpretowanego jako krzyk został 3 razy wyprowadzony kulturalnie z firmy z informacją, że jakiejkolwiek informacji nie otrzyma bo firma jest zamknięta.

- przechodząc przez Biuro Obsługi Klineta, które zazwyczaj obsadzone jest 2 pracownikami obsługi, które w danej chwili było puste i zaciemnione klinet nie pomyślał, że jak nikogo nie ma to pewnie jest zamknięte. Dziwne.

- klient wchodzi na zaplecze, mija kolejne pokoje, nikogo nie ma. Cisza i spokój. Dochodzi do ostatniego pomieszczenia i dalej nie domyśla się, że skoro jest godzinę przed otwarciem, że skoro w miejscu w którym nikt nie siedzi z działu obsługi nikogo nie ma, ze skoro w firmie niema niemal żywej duszy (a zawsze przebywa w godzinach pracy conajmniej 5 osób) to firma jest zamknięta ??

To kto jest nierozgarnięty ja czy ten klient? W końcu dochodzi do pomieszczenia w którym trafia na moją osobę, która z początku kulturalnie informuje, że firma jest zamknięta i klient nie otrzyma pomocy a klient wraca 3 razy ze swoim "ale jak tylko jedną chwilkę zajmę, tylko jeden problem mam".

Bardzo ciekawi mnie reakcja ochrony np. mediamarkt jeżeli 3 razy wchodziłbym na zaplecze na godzine przed otwarciem i nie reagował bym na słowa typu: "Przepraszam bardzo, firma jest zamknięta, proszę opuścić teren zaplecza". Po trzykrotnym zapytaniu ochrona chwyciłaby mnie pod pachy i wyniosła ze sklepu. Znam nawet bardziej drastyczne przypadku np. w hicie. Kolega wjechał wózkiem sklepowym w elektroniczny czujnik badający czy ktoś czegoś nie kradnie. Zamknęli go na godzine w magazynku do czasu przyjazdy kierownika i wyjaśnienia sprwy kto ma za to zapłacić.

Z życia podam kolejny przpadek. W pewnym szpitalu około 2 lat temu wiozłem w nagłym przypadku chorą osobę na umówioną operację ratującą życie (zator żylny). Miałem 30 minut aby ta osoba znalazła się na stole operacyjnym. Wjechałem na zakaz wjazu/ruchu, podjechałem na podjazd dla kartek. Zawołana pomoc medyczna zabrała chorą osobę na wózek. Ja zostałem zabrany przez ochronę, która chciała mnie zamknąć w pomieszczeniu ochrony aż do czasu przybycia policji.

wnioski:

- jeżeli ktoś chce przetestować jak zadziała inna ochrona to chętnie otrzymałbym jakąś informację na ten temat.

- jeżeli ktoś chce przetestować jak działa nasz internet to też zawsze może bow ofercie jest 3 dniowy test "bez zobowiązań"

Powyższy e-mail będzie miał sens tylko i wyłącznie gdy zostanie umieszoczny w postaci niezmienionej w całosci.

Pozdrawiam

Michał Ickiewicz

-----------------------------------------------------

GENERACJA - Twój dostęp do Internetu
ul. Racławicka 52A, 53-146 Wrocław
www.GENERACJA.pl :: (71) 78-56-000

504-565-986



Pozwolę sobie w skrócie odpowiedzieć:

"Doskonale zna Pan co jest nieprawda." - oczywiscie ze wiem. Obawiam sie jednak, ze dla mnie i wszystkich cytowanych na naszej stronie internautow nieprawdą jest co innego niz dla pana Ickiewicza

Ad 1.

Pamiętem o co chodziło. Próbowałem róznych serwerów po kolei, żaden nie działał, przy wklejaniu w kawałkach pomyliło mi się, i powklejałem nie te kawałki co trzeba. Mój błąd oczywiście, nie zmienia to faktu, że żaden nie działał. Tu akurat chodziło OIDP o Irc - po cyferkaxch szło, po hostach nie.

Ad 2.

Bardzo przepraszam, że nie znam na pamięć wszystkich adresów serwerów DNS. Niestety na dociekliwe pytanie "to który nie działa a ktory działa" pomyliły mi się numerki.

Ad 3.

" wskazanie numion.com czy jakiegokolwiek innego "miernika" prędkości (celowo w cudzysłowiu). Wydaje mi się, że każdy bystry internauta potwierdzi, że nie jest to miernik a jedynie narzędziw skazujące jaka jest prędkość transmisji pomiędzy jakąś tam witryną a komputerem klienta"

Ciekawe że używanie tych samych narzędzi w sieci generacja daje wyniki bliskie zera a przy moim obecnym providerze 9radiowym) daje wyniki rzędu 240 - w tej chwili dsl.cz wskazuje mi:
Rychlost stahování dat: 30.2 KB/sec
Rychlost připojení k internetu: 241.8 Kbps
Rychlost odezvy (ping): min 49,2 ms
max 49,2 ms
? 49,2 ms

Podłączone do sieci mam dwa komputery, w obu chodzi irc, GG, w jednym czat i przeglądarka internetowa.

Za moich czasów w generacji podczas mierzenia jednym komputerem i wyłączenmiu wszystkich innych aplikacji korzystania z internetu przeciętny wynik oscylował w zakresie 18-40 Kbps (przy łączy do 128 w dzień, 2 mega nocą)

Czy Pan Ickiewicz sugeruje zmowę narzędzi wskazujących prędkość transmisji między jakąś tam witryną a komputerem klienta? Czy czesi z dsl.cz kiedy tylko ujrzą hosta generacyjnego zaraz zaniżają wskazania narzędzia o dwa rzędy wielkości?

"Nie mówie, że nie było chwil, w których internet działał słabo lub nie działał wogóle. Nie ma sieci idealnych. Jednak w Pana lokalizacji cały czas podłączamy kolejnych klientów co świadczy o tym, że jakość jest dobra (pomimo istnienia konkurencji). Mówienie o tym, że internet działał tak jak przedstawia to obrazek jest rozmijaniem się z prawdą."

Ciekawe co Pan mówi, bo ja sąsiadów znam, i oni raczej rezygnują z Pana usług na rzecz konkurencji. Miałem nawet telefon od mojego nowego providera z zapytaniem czy nie mam nic przeiwko, żeby podłączyć kogoś z sąsiadów tymczasowo pod mój router, bo nie nadążają z instalacjami.

Co do tego obrazka: czy sugeruje pan, że spreparowałem rownież ten zrzut ekranu? Niesamowity prefesionalizm w operowaniu gimpemk - widać to szczególnie po opidach, które zrobiłem rysując odręcznie litery myszką :-)

"Twierdzenie, że za każdą godzinę przerwy należy się odszkodowanie jak za dobę (twierdzenie sąsiada, którego temat również widziałem na Pana stronie) to nie ten typ usługi. Ciekawe czy u dotychczasowego dostawcy tez ma Pan zagwarantowane w umowie, że za każdą godzinę przerwy ma Pan takie odszkodowanie. Może w innej usłudze ale napewno nie przy osiedlowym dostępie do internetu."

Moim zdaniem reklamacja przysłyguje za każdą nieprawidłowo działającą usługę. Dokładnie o co chodziło opisałem na mojej stronce, więc powtórzę tylko w skrócie: jeżeli klient nie może skorzystać z internetu przez kilka dni z rzędu, bo sieć nie działa i składa reklamacje, a w odpowiedzi uzyskuje "reklamacja nie uwzględniona, zwrot przyznajemy tylko kieddy internet nie działa 24 h non stop, a o 3 w nocy działał" (co na margineszie jest nieprawdą, bo ja własnie do 3 usiłowałem pracować i się nie dało) to nie jest to prawidłowa usługa. Firma Generacja świadczy (powinna) _całodobowy_ dostęp do internetu, a nie w wybranych (przez siebie) godzinach i jest to niezależne od formy przyłączenia.

Secundo: Przy okazji całkowitego braku dostepu do netu przez ponad 24h powinniście, według swojego regulaminu, sami zwrócić należną kwotę. Tymczasem jestem w posiadaniu odrzuconej pisemnej reklamacji za 4 okresy braku dostępu do internetu na przełomie marca i kwietnia 2005 w tym jednego okresu dwudniowego.

Jeżeli chodzi o warunki umowy: jeżeli na coś nie ma zapisu, obowiązują ustalenia Kodeksu Cywilnego.

Ad 4.

Chyba pan kpi, ale odpowiem.

Nie mogłem Pana wyzywać, skoro pan nie odbierał telefonów :-)

W smsie czasami zdarzyła w nerwach sie jakaś kurwa, albo stwierdzenia w rodzaju "rusz dupę", jednak nie było żadnych epitetów osobistych, to raczej ja dostałem od Pacanów ;-)

Tak, sporadycznie pan oddzwaniał i pisałem o tym na forum gazety jako niesamowitym wydarzeniu. Tak, uważam, że będąc klientem płacącym za całodobowoą usługę 48 złotych (czy jak teraz około 10 złotych więcej za nominalnie (bo praktycznie wielokrotnie) dwukrotnie szybsze łącze) mam prawo do całodobowego serwisu. W obecnej chwili mam telefon do biura, telefon całodobowy i jeszcze osobistą, prywatną komorkę do szefa, jakby tamte dwie nie odpowiadały. Niestety nie mogę zapewnić pana jak to działa w praktyce, bo przez te kilka miesięcy, ktore mam net z nowej firmy nie było jeszcze ani jednego padu sieci.

W infolinii poważnej firmy - takiej jak multibank - operatorka nie ma prawa zakończyć połączenia nawet kiedy klient jest nieuprzejmy. Połaczenia są monitorowane. Koleżanka pracowała na błekitnej linii to się nieźle nasłuchała, bo TP Sa to prawie taki syf jak Generacja, i wiem to od niej.

Ad 5.

Czemu zrezygnowałem z sieci Generracja dokładnie opisałemn na mojej stronie. Akurat zamieszczanie wybranych fragmentów moich mejli bez mojej zgody i wyśmiewanie ich na forum było jednym z mniej ważnych powodow. Może i się nie znam (proszę powiedzieć to tym jełopom z magazynu komputerowego którzy mi płacili całkiem pokaźne honoraria za artykuły i wystawili ładne referencje) ale jak to jest, że przy tym samym poziomie mojej ignorancji po zmianie providera wszystko działa jak trzeba?

A'propos zarzutu kłamstwa: nawet jeżeli pomyliło mi się przy wklejaniu i powklejałem numery dns nieodpowiadające hostom, nie zmienia to faktu, ze żaden z nich nie działał a więc rozminięcia sie z prawdą (pomimo mojej niewątpliwej pomyłki za którą bardzo przeprwaszam, bo widze, ze panu to leży na żołądku) nie było.

Ad 6.

Co do żółtego nie mogę się wypowiadać za niego. Postaram się skontaktować z nim i poprosić o wypowiedź.
Jest i odpowiedz żółtego"

> 6. twierdzenia co do strony zlt rozbawiły mnie gdy to przeczytałem.
> Czemu są niezgodne z prawdą? Niezgodne z prawdą sa poprzez zatajenie
> całości prawdy oraz zbytnie przeinaczenie usłyszanej treści
> (wyolbrzymienie)

Tak, rozbawiły do tego stopnia, że strona została zamknięta. Trzeba było pozwolić swoim klientom i internatom na równie dobrą zabawę. Ale przecież nie... O firmie Generacja.pl można mówić jedynie w superlatywach.

Jako, że Szanowny Pan raczy twierdzić, iż:

> Klinet zapomina powiedzieć, że:

to trzba powiedzieć,że:
> - jak przyszedł to był godzinę przed otwarciem (wywieszka jest
> naprawdę dużych rozmiarów) - jak przyszedł to był godzinę przed
> otwarciem (wywieszka jest naprawdę dużych rozmiarów)

Cóż, chyba należałoby się nauczyć czytać ze zrozumienie, co Pan wielu klientom wypomina na forum. Dlaczego?

Gdybym był godzinę przed otwarciem musiaołby być to 9. I jest o tym napisane:
TUTAJ

O 9 skonczyłem zajęcia. Na Racławickiej byłem około 9.30-9.40

> - przeszedł przez drzwi opisane jako "zaplecze techniczne"

Może i przeszedł, ale nie widział żadnej tabliczki.
Ale to i tak nie ma znaczenia. Szukałem kogoś, kto byłby w stanie przyjąć zapłatę.

> - przed użyciem głosu zinterpretowanego jako krzyk został 3 razy
> wyprowadzony kulturalnie z firmy z informacją, że jakiejkolwiek
> informacji nie otrzyma bo firma jest zamknięta.

1. Głos nie został zinterpretowany jako krzyk, bo był to krzyk.
2. Nikt mnie nie wyprowadzał.
3. Dziwne pojęcie kulturalności.
4. Wróciłem raz. Reszta to była wymiana zdań, w zasadzie monolog Sznownego Pana.

> - przechodząc przez Biuro Obsługi Klineta, które zazwyczaj obsadzone
> jest 2 pracownikami obsługi, które w danej chwili było puste i
> zaciemnione klinet nie pomyślał, że jak nikogo nie ma to pewnie
> jest zamknięte. Dziwne.

Tak, nie było nikogo, dlatego szukałem kogoś kto przyjąłby zapłatę. Takie trudne do zrozumienia?

Natomiast bardzo mnie ubawił fragment o mediamarkcie. Podejrzewam, że gdyby ktoś z obsługi sklepu zachował się tak jak Szanowny Pan to dość szybko straciłby pracę. Ot, różnica w postrzeganiu pewnych standardów.

Ale jeśli Szanowny Pan zarzuca mi mijanie się z prawdą to może ja przypomnę jak często firma Generacja mijała się z prawdą? Może przypomnę jak wyglądała instalacja internetu? Jak przez dwa i pół miesiąca dzwoniłem do firmy dowiadując się kiedy zostanę podłączony i jak za każdym razem słyszałem w tym tygodniu, w następnym tygodniu. A może powinienem napisać a awariach do których "ekipa już została wysłana", a nie dotarła?

Oszczędzę sobie tego. Na szczęście nie jestem już klientem firmy Generacja i nie bardzo mnie interesuje jej dalszy los.